Szczęka Rose opadła, ale szybko ją zamknęła. – To wspaniale gościć cię tutaj, Alfo Auri.
– Jak kobieta może być Alfą? – mruknął Leo, patrząc w inną stronę, a ja warknąłem.
– Leo, okaż trochę szacunku.
Auri położyła dłoń na moim ramieniu i potrząsnęła głową. 'W porządku, Ezekielu. Nie martw się tym. Jestem pewna, że to taka sama reakcja, jaką miałaby twoja starszyzna wobec mnie.'
– To nie czyni teg






