Minęły trzy miesiące. Trzy miesiące bólu, tortur i absolutnego piekła. Kochałem każdą ich minutę. Wylądowaliśmy we Włoszech, a kiedy dotarliśmy do ich rzekomego domu watahy, szczęka mi opadła. Usytuowany na małym półwyspie, był to trzypiętrowy dom w stylu toskańskim. Otoczony był skałami, ale to nie powstrzymywało nikogo przed skakaniem do otaczającego go morza. Miał też zwykły basen. Były tam trz






