Wszyscy siedzieliśmy lub staliśmy w salonie. Jax, Simon i Morgan opierali się o ścianę z kominkiem, kanapę zajmowali Ezekiel, Bryan i Lucy. Ja siedziałem na pojedynczym fotelu naprzeciwko nich, najbliżej kominka, podczas gdy Vale zajął drugi. AJ siedział na oparciu kanapy. Wszyscy wiercili się niespokojnie, próbując znaleźć wygodną pozycję w rozmowie, o której wiedzieliśmy, że jest niemożliwa.
– W






