Szok to nawet za mało powiedziane, by opisać to, co czułam. Myśli pędziły mi po głowie, a ja czułam się, jakbym kręciła się w kółko we własnym umyśle. Wszystko mi się mieszało. Składając w całość to, co mi robili, nic nie miało sensu. Uleczyli mnie, uczynili silniejszą, kontynuowali eksperymenty, ale to wszystko tylko mnie wzmocniło.
– Dlaczego... po co w ogóle zadawałeś sobie trud, by mi to robić






