***Punkt widzenia Ezekiela***
Siedziałem naprzeciwko Vale'a przy biurku w gabinecie. Obydwaj byliśmy pogrążeni w różnych papierkowych robotach. Czułem, jak jego wzrok czasem na mnie pada, ale nie podnosiłem głowy, starając się nie rozpraszać bardziej, niż już byłem. Ta papierkowa robota była ważna i musiała zostać zatwierdzona, podpisana i złożona tak szybko, jak to możliwe. Obecność mojego piękn






