Hector i ja wpadliśmy przez drzwi domu watahy, potykając się. Po niesamowitym biegu przez las Faris i Rydere próbowali się ścigać. Cóż, tak naprawdę to Faris próbował nadążyć. Gdy byli wykończeni, Hector i ja postanowiliśmy zgarnąć jakieś ciuchy, udać się do miasta po drugiej stronie lasu i uderzyć do baru. Co teraz doprowadziło nas do tego, że śmiejąc się, wpadliśmy przez frontowe drzwi późnym wi






