Zanim Emma zdążyła odpowiedzieć, jego wargi znów przykryły jej usta. Jego jabłko Adama podskoczyło gwałtownie, gdy przełknął ślinę; oddech miał nierówny.
…
Pół godziny później Emma siedziała na swoim łóżku, wpatrując się w pudełko w swoich dłoniach, po czym w milczeniu zakryła twarz.
Co za lis. Kompletny lis. Nie potrafiła się oprzeć wcale – ani odrobinę.
Bip!
Lis: „Poczekaj na mój powrót.”
Wiadom






