Po Odrodzeniu z Płomieni widziała jego prawdziwą formę – wspaniałą i imponującą, promieniującą chwałą. Niezależnie od tego, jak by o tym pomyślał, nie miało to nic wspólnego z byciem śmiesznym. Skoro tak się śmiała, musiało chodzić o coś innego.
Dłoń Luciena zsunęła się na jej talię. "Jeśli mi nie powiesz, będę cię łaskotał."
Emma panicznie bała się łaskotek.
"Powiem ci..." Poddała się natychmiast






