Wszyscy wokół prawdopodobnie umierali z zazdrości.
– Powinnam cię uprzedzić przed przyjazdem – powiedziała cicho Dahlia, a jej palce naturalnie wsunęły się w dłoń Josepha. – Po prostu się tak pojawiłam, czy przerwałam ci pracę?
– Wcale nie – szybko sprostował Joseph, kręcąc głową. – Naprawdę się cieszę, że przyszłaś. W najmniejszym stopniu nie wpłynęło to na moją pracę, naprawdę.
Lily czekała już






