Marcus wciąż kpił z Boga Bestii.
"Och, i co się stało?
"Zostałeś wywołany do tablicy i teraz jesteś zdenerwowany?
"Próbujesz mnie już uciszyć?"
Wyciągnął palec ku niebu i pogroził nim, jakby strofował rozpuszczone dziecko.
Nad ich głowami zagrzmiało, głośniej i ostrzej, jakby piorun chciał ostrzec Marcusa po raz ostatni.
Marcus zignorował ten hałas. Jego usta nie zamykały się ani na chwilę, wypluw






