Każda samica podziwiała siłę, a każdy samiec był jednocześnie zazdrosny i chętny do pięcia się wyżej.
Leonel nie wierzył, by Lucienowi, jako potędze 13. stopnia, brało takiej ambicji czy instynktu posiadania. W jego oczach argumentacja była bezbłędna.
— Lucien, przemyśl dobrze to, co powiedziałem. Jeśli będziesz tego potrzebował, możemy współpracować. Mogę ci pomóc.
— Pomóc mi? Heh! — Lucien zaśmi






