Ethan…
To było imię wyryte w moich kościach. Ktoś, kogo nigdy nie zapomnę, niezależnie od tego, czy będę na tym świecie, czy nie.
Wzięłam głęboki oddech i zastanowiłam się nad tym, o co mnie prosiła. Miałam szansę pożegnać się z moim synem. Powiedziałam Vicky i Georgii, jak bardzo je kocham i doceniam ich przyjaźń.
Co, jeśli w ogóle cokolwiek, chciałabym powiedzieć Ethanowi?
Udało mi się lekko pok






