"Rosalie? Rosalie!" Głos Ethana wołający moje imię sprowadził mnie z powrotem. Byłam w jego ramionach. Okrył mnie czymś i wtedy zdałam sobie sprawę, że znowu przemieniłam się w ludzką postać.
Nie miałam już nawet siły, by utrzymać wilczycę.
Jego pierś była ciepła, a jego zapach… koił mnie, mimo że mieszał się z ziemią i krwią.
"Wasza Wysokość!" - krzyknęła Cerina w połączeniu umysłowym. "Czy mnie






