*Ciana*
Nie mogłam uwierzyć, że przysnęłam!
Theo mówił, że wyjeżdżają za dwie godziny – czyżby już ich nie było?
Pobiegłam sprawdzić, co z Warrenem. Nie było go w pokoju. Przez chwilę serce mi opadło i pomyślałam, że zdecydowali się wyjechać beze mnie.
Dzięki Bogini Księżyca, kiedy dotarłam do holu, Jake i kilku facetów ładowało Warrena do furgonetki. Był przypięty do noszy, wciąż nieprzytomny.
Au






