“Theo?!”
Tym razem omal nie wyplułam tej odrobiny likieru, którą miałam w ustach. Klepałam się po piersi, aż kaszel ustał.
Poczułam, jak gorąco wlewa mi się na twarz, gdy pomyślałam o minionym tygodniu. Każdej nocy byłam w łóżku Theo, a on każdej nocy był taki… energiczny i wymagający!
Z zapałem odkrywał moje ciało na różne sposoby, a ja mogłam jedynie poddawać się ekstremalnemu pożądaniu i rozkos






