*Warren*
"Wasza Wysokość powinna coś zjeść," powiedziała Sophia, stawiając tacę na moim stoliku nocnym. "Jak inaczej odzyskać siły? Twój wilk też potrzebuje pożywienia."
Spojrzałem na śniadanie przygotowane przez kucharzy. Same moje ulubione dania, a jednak nie miałem apetytu.
"Dziękuję," westchnąłem, "Ale nie jestem głodny."
"Jeśli to ci nie smakuje, przyniosę ci coś innego." Wstała i zatrzymała






