Rozpętało się piekło. Ludzie Murraya i Fredrica przemienili się w wilki i rzucili na ludzi Maggie. Wszyscy się przemienili i rozpoczęła się bitwa. Słyszałam tylko warczenie i szczękanie zębów.
– Nie… – usłyszałam obok siebie głos Maggie.
Wilk rzucił się na nią, ale w ostatniej chwili zrobiła unik. Wyprostowała się i rozejrzała po obozie z szeroko otwartymi oczami. Nie potrafiła już zachować spokoj






