*Ciana*
Powietrze było dziś chłodne, ale w sposób, który sprawiał, że przebywanie na zewnątrz było przyjemne. Ostatnie dni były, delikatnie mówiąc, dziwne. Dobrze się zadomowiłam w pałacu, chociaż nie czułam, że muszę się w nim zadomawiać. To miejsce, jakkolwiek dziwnie to brzmi, dawało mi pewien spokój.
Myśli moje powędrowały ku parze hipnotyzujących, ciemnych oczu i temu, jak próbowały mnie zwab






