*Theo*
Zanim zdążyłem cokolwiek zrobić lub powiedzieć, Ciana zręcznie uniknęła mojego niedoszłego objęcia i umknęła.
Zamilkłem, stojąc tam i patrząc, jak znowu ode mnie ucieka. Odchyliłem głowę do tyłu i zamknąłem oczy.
Była tak blisko. Nadal czułem jej ciepłą obecność w powietrzu i głęboko odetchnąłem, by nasycić się jej kuszącym, liliowym zapachem odrobinę dłużej.
Jednak to jedno słowo wyszeptan






