Ernest? Ernest, hej… obudź się. Tak mi przykro…
Otworzyłem oczy, głos Gemmy wypełniając ciemną, pustą przestrzeń wokół mnie. Zamrugałem, nieco zaskoczony, choć przyjemnie zdziwiony słysząc ją tak blisko.
Zawsze wychodziła po seksie. Zawsze. I nigdy nie byłem na tyle odważny, żeby ją powstrzymać.
Pragnąłem jej, potrzebowałem jej, ale nie mogłem pozbyć się myśli, że ją stracę. Część mnie myślała, wi






