Maeve
– Zostaw mnie!
Biegłam, oszalała, potykając się i przewracając w gęstym pasie zieleni, który rozciągał się między terenem zamku a wioską poniżej. Wokół mnie panował hałas; krzyki, wrzaski, upiorne, wysokie wycie wilków.
Słyszałam go za sobą, jak łapał oddech, przeklinając głośno i błagając, żebym się zatrzymała.
– Wbiegasz prosto w to, Maeve. Musisz się na chwilę zatrzymać. Musimy wymyślić p






