Troy
Siedziała na łóżku ze skrzyżowanymi nogami, włosy spięte w ten niechlujny kok, który zawsze nosiła. W rękach trzymała mapę Romero, wskazując na jeden z wyblakłych obrazków na marginesie. W jej oczach malowało się czyste podekscytowanie, coś niemal obłąkańczego i nie do poznania.
– Klejnot? – Zrzuciłem starą skórzaną kurtkę, rzucając ją w kąt pokoju, pochylając się, by rozwiązać sznurowadła mo






