Ellsworth zaprosił mnie na śniadanie następnego ranka. Brook nie było, i odniosłam wrażenie, że chciał porozmawiać ze mną na osobności. W porządku, Brook i tak znała plan.
Usiadłam i nałożyłam sobie talerz naleśników. Alfa Ellsworth patrzył, jak polewam je syropem, i nalał mi szklankę soku pomarańczowego, zanim się odezwał.
"Rozmawiałaś z Brook? Potrafi być uparta, tak samo jak ja," powiedział, śm






