**Perspektywa Rosalie**
Szybko opuściłam szpitalny namiot, starając się nie pokazywać po sobie, jak bardzo jestem rozgrzana. Ethan tak szybko mnie odprawił, mówiąc, żebym po prostu poszła robić to, co mam robić, i poczułam się zażenowana, że w ogóle się o niego martwiłam.
Zwłaszcza, że nosił pierścionek, który dał Madalynn.
Wiem, że nigdy nic do niej nie czuł, ale i tak trudno mi było przełknąć fa






