Minutę później światła znowu zgasły, a Jason i ja skuliliśmy się na końcu stołu warsztatowego po jednej stronie garażu. Siedzenie tam w ciemności było upiorne, księżyc wpadał przez okna, gdy czekaliśmy, aż zacznie się gwałt.
To było prawie jak czekanie na rozpoczęcie filmu. Znaliśmy podstawy fabuły, ale nie rzeczywistość. Jakoś pomyślałam, że powinnam mieć w ręku pudełko popcornu, gdy wtuliłam się






