Minęła godzina, drzwi się otworzyły i Tristan wszedł do gabinetu Rotha. Nerwowo przełknął ślinę, gdy Roth podniósł wzrok, a jego oczy pociemniały, obserwując, jak Tristan cicho zamyka drzwi.
– Zostaw otwarte – polecił chłodno Roth, a dreszcz przeszedł Tristanowi po plecach.
– Dlaczego? – zapytał Tristan cichym głosem, zastanawiając się, dlaczego Roth chce otwartych drzwi, skoro to on sam zamknął j






