Jej dłoń szarpnęła się w mojej. "Och!," wydała z siebie zaskoczona, a potem "Mmmm," gdy zaskoczenie przerodziło się w rozkosz. Wyglądało na to, że Trish zaczęła. "Więcej, proszę," wyszeptała ochryple, tuż przy moim uchu. W tym momencie, zupełnie niespodziewanie, obraz tak kompletny i doskonały w szczegółach pojawił się w mojej głowie... był prawie realny. Byłam w tej samej pozycji, skulona na kola






