Scott pospiesznie spełnił jej polecenia. Odciągnęła go za tyłek z powrotem na miejsce, z którego zaczął, potem podciągnął stopy pod siebie, uginając kolana i rozszerzając je, aby zaprezentować Melissie swojego wiotkiego penisa.
"Grzeczny chłopiec. No dobrze, jak to się zakłada? Ach, rozumiem. Tu. O tak."
Melissa delikatnie przeciągnęła penisa Scotta przez rząd pierścieni przymocowanych do sztywneg






