Stan śpiączki.
NA ŁÓŻKU MOJEGO PROFESORA.
Rozdział 110.
Punkt widzenia autora.
– Powiedz mi, że to kłamstwo – szepnął Dimitri przez zaciśnięte zęby, a lekarz pokręcił głową.
– Nie, to nie kłamstwo... Szanse na to, że kiedykolwiek urodzi, wynoszą pół na pół.
Dimitri był zbyt oszołomiony, by myśleć. Jedyna myśl, która kołatała mu się w głowie, to ta, że jego kobieta jest w śpiączce, co mogło oznacza






