Zlizywanie jej.
Niebezpieczny romans z moim profesorem.
Rozdział 35.
Z perspektywy narratora.
Krocze Elary było mokre, wilgoć ściekała z niej wszędzie, czuła, że moczy prześcieradło od samego słuchania jego zachrypniętego głosu.
Ale była kompletnie zdezorientowana. Jak miała usiąść mu na twarzy?
— Jak… jak mam…
— Żadnych długich rozmów, Solaris. Nie chcę, żeby ta wilgoć ściekała na prześcieradło z






