Pokład okrętu to chaos, kakofonia krzyków i łamiących się fal, gdy gigantyczne macki olbrzymiej kałamarnicy wznoszą się i uderzają o statek, wstrząsając nim gwałtownie. Oczy potwora lśnią jak mroczne planety tuż pod powierzchnią wody, nie mrugają i są pełne złośliwości. Chwyta statek z nienaturalną siłą, a drzazgi drewna lecą w powietrze, gdy rozrywa fragment relingu.
"Wszyscy na pokład!" – donośn






