Dochodzimy do małej niszy. Cora zatrzymuje się gwałtownie, odwracając się twarzą do mnie. „Linia krwi” – mówi cicho, ale z naciskiem – „zawsze do niej wracamy, Phoebe. Nieprzerwany łańcuch rozciągający się na tysiąclecia. Nasze pochodzenie to nasza siła. Bez niego nasz klan jest skazany na porażkę”.
Marszczę brwi, mocniej ściskając kulę. „Ale dlaczego? Rozumiem, jesteśmy spadkobiercami Elektry, wy






