Eter wokół mnie drży, wirując niczym żywa istota, gdy przeszywające spojrzenie Wake’a wwierca się we mnie. Całe jego ciało jest napięte, zwinięte jak sprężyna gotowa do pęknięcia.
– Wszystko w porządku? – pyta, jego głos jest niski i groźny. – Phoebe, co ci się stało i dlaczego mi od razu nie powiedziałaś?
Wypuszczam sfrustrowane westchnienie, próbując opanować nerwy. – Dzieją się teraz ważniejsze






