Podróż powrotna do euklidesowej wioski wydaje się szybsza niż za pierwszym razem. Zresztą, wąskie, kręte przejścia stały się bułką z masłem, odkąd wiem, jak je pokonywać na piechotę.
Mimo to, podróż nie jest bezproblemowa. Wąski, ciemny tunel zmusza nas do marszu gęsiego, a każdy ruch otaczającej nas wody uświadamia mi, jak kruche jest to przejście.
Wake prowadzi, jego ruchy są rozważne i precyzyj






