Budzę się, a Wake prowadzi mnie z powrotem, dźwięk kapiącej wody cicho rozbrzmiewa wokół nas. Powietrze wydaje się chłodniejsze, mniej naładowane, choć moje ciało wciąż pulsuje od intensywności tego wszystkiego, co się wydarzyło.
Moja dłoń ociera się o dłoń Wake'a podczas marszu, i choć nic nie mówi, jego palce na krótko zaciskają się wokół moich, po czym puszczają. Cisza między nami jest ciężka,






