Wake całuje mnie tak, jakby naprawdę to czuł.
Jakby nic innego na świecie się nie liczyło, tylko ja.
Rozpływam się w nim, gdy jego język wślizguje się między moje zęby i pieści mój własny.
Jego palce są we włosach, zaciskają się na tyle mojej głowy, przyciągając mnie bliżej.
Pachnie tak dobrze, jak ocean, jak sól, piasek i wiatr.
Jak dom.
Przesuwam dłonie po jego plecach. To delikatny dotyk, ale o






