Nie zapuszczam się zbyt daleko w Kryształowym Pałacu, zanim nie zostanę odciągnięta, by przygotować się do wieczornych uroczystości.
Siedzę przed lustrem oprawionym w muszle o perłowym połysku, a moja skóra lśni olejkiem, który delikatnie pachnie ambrą. Złoty pył został rozsypany na moich obojczykach, a włosy zostały ułożone w wypolerowane fale, które opadają na moje plecy. Stylistki Petry krążą w






