Wake wpada do pokoju jak burza, całe jego ciało drży od napięcia, a jego obecność jest tak dusząca, jak ciężar przygniatający moją pierś. Jego oczy przeszywają mnie ostrym spojrzeniem od stóp do głów, rejestrując każdy siniak, każde zadrapanie, każdą zmęczoną linię na mojej twarzy.
Wilgotny szlafrok przylega do mojej skóry, wciąż nasiąknięty wodą z kąpieli, na którą ledwo miałam czas, a Wake widzi






