Lily kazała mi spotkać się z nią w głównym audytorium, ale od momentu, gdy tam weszłam, było jasne, że tego żałuje.
Stała blisko centrum sterylnego laboratorium z wysokim sufitem, z rękawami podwiniętymi do łokci, już w rękawiczkach, a skalpel błyszczał pod chirurgicznymi lampami. Kilku starannie dobranych przez nią badaczy otaczało stół, na którym leżało stworzenie, rozdęte i rozciągnięte, jakby






