Jest coś surrealistycznego w planowaniu potencjalnego powstania, siedząc na krawędzi umywalki w łazience.
Wszyscy ledwo się mieścimy w tym ciasnym pomieszczeniu – para wypełnia przestrzeń zapachem mięty i soli, lustra są zaparowane i odbijają dziwne, zniekształcone odbicia zmęczonych twarzy.
Siedzę na umywalce. Wake opiera się o ścianę przy drzwiach, ze skrzyżowanymi ramionami, z nieodgadnionym wy






