Toby ani drgnął, więc Sonia nie mogła zamknąć drzwi. W przypływie gniewu spróbowała go odepchnąć, zapominając jednak, że jednej z jej nóg wciąż brakowało siły, by utrzymać ciężar ciała. W rezultacie nie tylko nie zdołała odsunąć Toby’ego, ale sama straciła równowagę i poleciała do tyłu.
Widząc to, źrenice Toby’ego skurczyły się ze strachu. Choć wyciągnął rękę, próbując ją złapać, był o ułamek seku






