– Nic. – Sonia zamknęła oczy i odpowiedziała chłodno.
Widząc jej niechęć do rozmowy, Toby przygryzł wargę z niezadowoleniem i sięgnął do środka przez otwarte okno.
– Co ty robisz? – Spojrzała na niego zaskoczona.
Nie odpowiedział; po prostu przesunął rękę, by odblokować drzwi, po czym drugą ręką otworzył je od zewnątrz.
– Ty...
– Wysiadaj – rozkazał Toby niskim głosem.
Sonia nie ruszyła się z miej






