Toby zacisnął pięści jeszcze mocniej.
– Dlaczego?
Sonia spojrzała na niego dziwnie.
– Dlaczego? To dziecko to wypadek. Nie kocham go, a jego ojciec też go nie chce. Nie ma powodu, by je zatrzymywać. – Sonia wiedziała, że to okrutne, ale musiała być odpowiedzialna. Byłoby zbyt okrutne, gdyby dziecko urodziło się w rozbitej rodzinie, gdzie rodzice go nie kochają.
Toby zapytał:
– Jeśli… Jeśli ojciec






