Titus stracił całą swoją arogancję. Wytarł ślinę z twarzy i powiedział drżącym głosem:
– J-Ja na pana nie wpadłem, proszę pana. To pan wpadł na mnie pierwszy.
Mężczyzna spojrzał na niego wilkiem.
– Ja wpadłem na ciebie? Chyba żartujesz! Wpadłeś na mnie pierwszy, a teraz próbujesz wyłgać się kłamstwem? Ty stary dziadzie! Masz za swoje! – A potem spoliczkował Titusa.
To był pierwszy raz, kiedy Titus






