To właśnie w tym momencie Toby zyskał pewność co do prawdy: Tina nie była Maple.
W końcu, gdyby rzeczywiście była Maple, to dlaczego spaliłaby listy, które ich połączyły, zamiast je zachować i wspominać? Ponieważ bała się, że zachowanie tych listów pewnego dnia sprawi, że jej kłamstwa runą.
Jean widziała, że Toby lekko drży, jakby tłumił w sobie niewyobrażalną wściekłość. Dreszcz przebiegł jej po






