Nagle drzwi do biura otworzyły się z impetem i do środka wpadł Tom, nawet nie pukając. „Prezesie Fuller!”
Toby zmarszczył brwi i zapytał poirytowany: „O co chodzi?”
Tom nie odpowiedział od razu, lecz rozejrzał się po biurze, jakby czegoś szukał. Widząc to, Toby zacisnął usta w ponurą linię i zapytał chłodno: „Czego tak szukasz?”
„Prezesie Fuller, gdzie jest panna Reed?” – zapytał pośpiesznie Tom.






