Po otrzymaniu siarczystego policzka głowa Toby'ego odwróciła się gwałtownie w bok. Oszołomiony, podświadomie puścił Sonię, jakby nie mógł uwierzyć, że posunęła się do rękoczynów.
Sonia jednak nie przejmowała się tym, co myślał Toby. Wykorzystała okazję i cofnęła się o dwa kroki, zwiększając dystans między nimi, po czym spojrzała na niego z wściekłością. – Toby, jeśli chcesz urządzać komuś sceny, r






