Sonia zmarszczyła brwi jeszcze mocniej.
O co chodziło z tym tonem? Brzmiał jak mąż przesłuchujący żonę.
Czy on zapomniał, kim jest?
– Co cię obchodzi, gdzie poszliśmy z Zane'em? Dlaczego to dla ciebie ważne? Co za żart! – Sonia wykrzywiła usta i odwróciła się, by odejść.
Natychmiast Toby chwycił ją za ramię i powiedział:
– Po prostu martwię się o ciebie... jest tak późno...
– Nie potrzebuję twojej






