Radość na twarzy Tiny zniknęła natychmiast, a ona spojrzała wściekle na tę osobę.
– Co ty tu robisz?
– Ja... Chciałam cię odwiedzić i przynieść ci trochę rosołu. – Rina uśmiechnęła się do niej przymilnie, zanim weszła na salę.
Widząc to, jakby coś w niej pękło, Tina natychmiast uderzyła dłonią w kołdrę i wrzasnęła:
– Co ty tu robisz? Wynoś się! Nigdy więcej tu nie wchodź! Jesteś pełna bakterii i t






