Odłożyła telefon i zalogowała się na swoje konto na komputerze. „Dziękuję wszystkim za wsparcie. Skontaktował się ze mną specjalista od technologii i powiedział, że w nocy prześle dowody. Pojawią się tutaj lada moment, więc czekajcie”.
Sprawdziła tekst dwa razy i opublikowała oświadczenie po upewnieniu się, że nie ma w nim literówek. Chciała sama opublikować filmy, ale porzuciła ten pomysł. W końc






